Skip to content

Jak zbudować ogród pionowy w polskim klimacie?

„Jak to zrobić?” jest frazą co raz częściej słyszaną przez Architekta. We wszelkich możliwych sytuacjach i kontekstach. To sformułowanie jest jednak daleko bardziej pozytywne w brzmieniu niż „Po co?".

Pierwszy spotkanie, o którym pamiętam, z tym pytaniem, miało miejsce przy okazji realizacji siedziby PGE w Bełchatowie. Obiekt o podwyższonym standardzie bezpieczeństwa, zamiast w płot, zdecydowaliśmy się wyposażyć w zbiornik wodny. Miał być barierą, elementem dekoracyjnym oraz współtworzyć przestrzeń rekreacyjną dla użytkowników budynku. Szukaliśmy możliwości, by woda w zbiorniku, była w jak największym stopniu wolna od środków chemicznych. Po długich analizach, znaleźliśmy technologię, umożliwiającą uzyskanie parametrów zbliżonych do naturalnego jeziora. I to właśnie przy okazji omawianiu możliwości publikacji, redaktor jednego z opiniotwórczych mass-mediów z dziedziny „design” zadał pytanie „ I po co to jezioro?”. Jeśli myślimy o przekraczaniu barier lub wprowadzaniu nowych rozwiązań należy oswoić się z pytaniem „Jak to zrobić?”. I nauczyć się polubić pytanie „po co?”.

Pytanie jak zrealizować pionowy ogród, w warunkach polskiego klimatu umiarkowanego, pojawiło się bardzo wcześnie. Bo już po wykładzie, na temat naszego projektu siedziby FNP w Warszawie. Ten, odbywał się, w przysłowiowej „jaskini lwa”, czyli w auli Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie. Uczelni wyższej, znanej z kształcenia architektów krajobrazu i specjalistów z zakresu botaniki. Nasze wystąpienie poprzedzało prezentację jednego z prekursorów ogrodów pionowych, realizującego takie projekty na całym świecie. To właśnie tego rodzaju zagraniczne realizacje były bezpośrednią inspiracją dla naszego projektu konkursowego na siedzibę FNP w Warszawie. Pierwszym wyborem było przeniesienie rozwiązań stosowanych w takich realizacjach. Skorzystanie z nich, jak uświadomiły nam rozmowy ze specjalistami, prowadziłyby do konieczności corocznego nasadzania roślin, dla całości elewacji. Jako alternatywę, zaproponowano nam pnącza. Pod koniec naszej wizyty na SGGW, spotkaliśmy polskiego entuzjastę ogrodów pionowych. I właśnie po rozmowie z nim, wspólnie, przystąpiliśmy do tworzenia polskiego ogrodu pionowego. Po kilku miesiącach prac, udało się rozwiązać większość problemów. Ostatecznie, zastosowanie polskiej ściany okazało się jednak niemożliwe. Jednym z powodów był jej ciężar, który wykluczał pomysł zamocowania ogrodu bezpośrednio do konstrukcji budynku. Zastosowanie niezależnej konstrukcji było niemożliwe z uwagi na koszt oraz obostrzenia dotyczące powierzchni zabudowy, regulowanej przez warunki zabudowy. Istotne okazały się też inne względy proceduralne, wykluczające możliwość zastosowania polskiego rozwiązania. Gdy już wydawało się, że elewacje budynku będą musiały być przeprojektowane, natrafiliśmy na funkcjonujący system alternatywny. Obiecujący, szczególnie w kontekście ochrony korzeni roślin przed zmianami temperatury, w tym mrozem. W trakcie dialogu technicznego z dostawcą, okazało się, że nie dysponuje on systemowymi rozwiązaniami nawadniania, dla ścian z otworami. W przypadku budynku FNP było to zagadnienie kluczowe. Według projektu, ogród pionowy pokrywał ściany z oknami, które doświetlały pomieszczenia wewnątrz budynku. Proszeni przez nas o pomoc projektanci specjaliści odmawiali współpracy, twierdząc, że problem jest trudny i obarczony dużym ryzykiem.

Nie mając do kogo się zwrócić, postanowiliśmy system nawadniania i zbierania wody, zaprojektować we własnym zakresie. Po wielu analizach, przygotowaliśmy schematy i zestawy detali. Licząc się z tym, że cały system i tym samym pomysł na pionowy ogród, może zostać odrzucony na ostatniej prostej. Odetchnęliśmy z ulgą, gdy okazało się, że system został skierowany do realizacji i był na tyle interesujący, że holenderski partner zakupił od nas komplet detali. Na koniec warto dodać, że z uwagi na eksperymentalny charakter rozwiązania, umowa z Inwestorem obligowała nas do bezpłatnego przeprojektowania elewacji. W sytuacji, gdyby pionowy ogród, nie spełniał oczekiwań w zakresie estetycznym i eksploatacyjnym.

...